Wiecie jakie jest jedno z pierwszych skojarzeń, które nasuwają mi się na myśl o podróży do Indonezji? Koktajle owocowe. Soczyste, słodkie, ze szczęśliwych i wygrzanych na słońcu owoców (skoro wybiegane kury są szczęśliwe, to śmiem twierdzić, że wygrzane owoce również. Zobaczcie zresztą sami szczęśliwą mnie pijącą szczęśliwe mango ze szczęśliwą papają. W oczekiwaniu aż mango […]