Pieczona ciecierzyca z przyprawami

Moje pierwsze wspomnienie na temat ciecierzycy wiąże się z liceum, do którego to nie chciałam nosić kanapek, za to chętnie zjadałam kanapki koleżanek i kolegów z klasy. Najpyszniejsze miał zawsze Bartek, któremu tata między innymi przygotowywał kanapki z pastą z cieciorki. Bartek był na tyle wspaniałomyślny, że chętnie się nimi dzielił, ale zazwyczaj takim podarunkiem trzeba było podzielić się z kimś jeszcze (najczęściej była to współławkowa Marta). Kanapki te z pewnością przeszły do historii naszej klasy i do tej pory wprawiają mnie w melancholijny nastrój (kiedy wcale nie było się pięknym, bo pryszczatym, ale na pewno młodym i głupim).
Do tej pory mój kulinarny związek z ciecierzycą krążył jedynie wokół tematu hummusu, ale kiedy tylko napotkałam gdzieś w czeluściach internetu przepis na pieczoną wersję, od razu postanowiłam ją zrobić. Z racji, że hummus o wiele lepiej wychodzi mi z ciecierzycy puszkowej, tutaj też takiej użyłam, ale jak najbardziej można samemu wcześniej ją namoczyć.
Taka ciecierzyca świetnie nadaje się do pochrupania jako zamiennik niezdrowych przekąsek, a także jako dodatek do dań lub sałatek.

Składniki:
puszka ciecierzycy (400g)
2 łyżki oliwy
łyżka płynnego miodu
ulubione przyprawy (u mnie słodka i ostra papryka, cynamon i gałka muszkatołowa)


Ciecierzycę odsączyć, opłukać, wysuszyć i wyłożyć na blasze pokrytej papierem do pieczenia. Oliwę wymieszać z miodem i przyprawami i dokładnie wymieszać z ciecierzycą. Piec w piekarniku nagrzanym do 180C przez ok. 35-40 minut (w połowie czasu przemieszać ciecierzycę).

(Przeczytano 1 135 razy, 1 w dniu dzisiejszym)

Gotuj więcej: