Początek naszej znajomości z jarmużem można by określić jako pierwsze śliwki robaczywki. Dwa lata czekał, żeby dostać ponowną szansę, a z racji tego, że zrobił się hipsterski, to o wiele łatwiej go dostać, więc po prostu się skusiłam, kiedy zobaczyłam go w sklepie (szczególnie po ostatnich doniesieniach od różnych znajomych o tym, jakie chipsy z jarmużu są wspaniałe, a na które przepisu możecie się spodziewać jutro). Kupiłam już pokrojony jarmuż i propozycje przepisów na opakowaniu zainspirowały mnie do zrobienia zielonego koktajlu. Muszę stwierdzić, że cieszę się z tego, że jarmuż dostał u mnie drugą szansę.
Składniki (2 porcje lub jedna duża):
- 2 garście jarmużu
- 1 gruszka
- sok z połowy limonki
- sok z połowy cytryny
- pół szklanki świeżo wyciśniętego soku z jabłek
- woda gazowana (ewentualnie do uzupełnienia)
Wszystkie składniki wrzucić do blendera i dokładnie zmiksować. Jeśli koktajl będzie zbyt gęsty, dodać wodę lub więcej soku. Smacznego!



Jeszcze nie próbowałam jarmużu, przepis na chipsy już mi się przewinął, nawet mam go zapisanego gdzieś pośród ogromnej ilości reszty przepisów. A właśnie jako pierwsze chciałam spróbować go w takiej formie, wiec czekam na kolejny wpis. A gdzie dostanę jarmuż, w normalnym markecie typu tesco czy carrefour bez problemu?
Ja kupiłam jarmuż w Biedronce, ale teraz jest na tyle popularny, że myślę, że w innych sklepach też bez problemu będzie można go dostać.
Dzięki za odpowiedź, w takim razie jutro wybiorę się na zakupy 🙂 Akurat blisko mam z siłowni 🙂
Cieszy nas rosnąca popularność zielonych koktajli 🙂 Miksujecie na zdrowie!