Uwielbiam połączenie buraków i koziego sera pod różnymi postaciami. Na blogu pojawił się już makaron, teraz przedstawiam sałatkę, a w przyszłości na pewno ukaże się zupa (teoretycznie już mogłaby się pojawić, ale sesja zdjęciowa nie wypadła pomyślnie). Dlaczego warto jeść buraki? Burak jest niczym super bohater, który chroni nas przez przeziębieniami, nowotworami, a także dodaje […]

Przepis ten dedykuję Hani, która już prawie 3 lata męczy mnie, żebym go dodała. Makaron ze szpinakiem (wtedy jeszcze z kurczakiem i fetą) to pierwsza rzecz, którą razem ugotowałyśmy i zjadłyśmy, kiedy jeszcze miało się siły, aby sobotnią integrację na studiach podyplomowych kończyć w poniedziałek, nie opuszczając przy tym żadnych zajęć. Może to przez ten szpinak? Popeye […]

Jakiś czas temu miałam fazę jedzenia buraków. To dziwne, że nie zaczęłam przybierać różowych barw ale myślę, że było naprawdę blisko. Szukając inspiracji do kolejnych przepisów trafiłam na bloga, który bardzo szybko stał się jednym z moich ulubionych. Mowa tu o Slow Day Long. Także moje burakowe szaleństwo okazało się nie tylko bardzo smaczne, ale […]

Burgery to w ostatnich latach dosyć nośny temat. Jak grzyby po deszczu otwierają się nowe burgerownie i tak samo szybko znikają. W Warszawie do tej pory nie udało mi się znaleźć burgerów dla mięsożerców, które skradłyby moje serce. Kilka na pewno było blisko, ale zawsze czegoś brakowało. Jeśli chodzi o wersję wege to uwielbiam odwiedzać […]

Już od dłuższego czasu zabierałam się za zrobienie własnej kostki rosołowej (a raczej pasty). Gdzieś tam w otchłani szuflady miałam zawieruszone zwykłe kostki ze sklepu, których czasami zdarzało mi się używać, ale coraz rzadziej, coraz bardziej przymykając oczy na skład i z coraz większym bólem serca. W końcu stwierdziłam, że to nie ma sensu i […]

Dobra, już rozumiem o co chodzi z tymi chipsami i dlaczego wszyscy się nimi zachwycają. Są naprawdę świetne. Zazwyczaj z dużym sceptycyzmem podchodzę do rzeczy, które tak wiele osób uwielbia (np. uważam Pięćdziesiąt twarzy Greya za najgorszą książkę, jaką dane i było do tej pory przeczytać). Chipsy zdobyły moje serce. Długo się zastanawiałam w jakiej […]

W zeszłym tygodniu wybraliśmy się na impro naszej zaprzyjaźnionej grupy Wyjdzie w praniu. Wiadomo, że śmiech spala dużo kalorii, dlatego w trakcie przerwy postanowiliśmy je uzupełnić. Mężczyzna podjął się misji zamówienia jedzenia i padło na placek alzacki. Dotarł do nas akurat w momencie, kiedy przerwa się zakończyła, więc siedzieliśmy w drugim rzędzie i bardzo staraliśmy […]

Dosyć wyraźnie odczuwam brak słońca w trakcie ostatnich dni. Zdecydowanie rozumiem rośliny, które potrzebują go do życia. W związku z mniejszą ilością energii, warto kumulować to, co zostało, więc oszczędzam ją poprzez przekopywanie szafek i lodówki, żeby tylko nie musieć wyjść do sklepu. Dzięki temu dzisiaj powstała ta słoneczna zupa. Przydadzą mi się takie zdrowe […]

Moje pierwsze wspomnienie na temat ciecierzycy wiąże się z liceum, do którego to nie chciałam nosić kanapek, za to chętnie zjadałam kanapki koleżanek i kolegów z klasy. Najpyszniejsze miał zawsze Bartek, któremu tata między innymi przygotowywał kanapki z pastą z cieciorki. Bartek był na tyle wspaniałomyślny, że chętnie się nimi dzielił, ale zazwyczaj takim podarunkiem […]

Majówka spędzona w Beskidzie Niskim była idealną ucztą dla duszy, oczu i dla żołądka. Kulinarnym hitem okazał się barszcz z kiszonymi rydzami i drożdżowa sakiewka z jagnięciną. Spożyte kalorie można było spalać na wycieczkach pełnych cerkwi, kapliczek, zwierząt i leśnych przygód. Nie zapomnieliśmy również o przywiezieniu oscypkowych prezentów. Dlatego dzisiaj kotlety z brokuła w wersji […]